WSPANIAŁA ROPUCHA.

Ropucha jest tak wspaniała, że kiedy ogrodnik spotyka ją w swym ogrodzie, ma ochotę złapać ją na ręce i tulić z wdzięczności. Ale tego nie robi. Z wielu powodów. Uchylić jednak słomkowego kapelusza wypada. Bo płaz ten nie pozwala ujść płazem wielu, wielu szkodnikom, z którymi samotna walka ogrodnika byłaby z góry przegrana. Lecz gdy tylko mamy w drużynie ropuchę - nadzieja odzyskana!

OGRODOWY BUFON

Bufo – bo tak naprawdę (czyli po łacinie) nazywa się ropucha, ma zazwyczaj lekko bufonowaty wyraz twarzy. W Polsce spotkamy ropuchę szarą (Bufo bufo) lub zieloną (Bufotes viridis) (lub szarozieloną, bowiem dowiedziono, że gatunki te mogą się mieszać).

Gdy pewnego dnia pojawia się na ogrodowej ścieżce, patrzy na nas jakby z wyrzutem, mrużąc podejrzliwie/pogardliwie oczy.

Do takiego spotkania warto się przygotować, dowiedzieć o Pani Ropusze kilku rzeczy, by nie popełnić jakiegoś faux pas i nie urazić jej swoją ignorancją, bowiem oburzona ropucha potrafi ściągnąć burzę…

#1 Czy ropucha przynosi szczęście czy pecha?

Według licznych przesądów ropucha posiada wielką moc. Spotkana na ścieżce wróży bogactwo.

Lecz gdy pcha się nam do domu, należy ją delikatnie i ostrożnie wyprowadzić do ogrodu, bo inaczej… nie wiadomo co, ale ponoć nie jest do dobry znak.

Najgorszym omenem jest zamordowanie ropuchy. O biada nam wtedy biada – z nieba polecą gromy, a na uprawy padnie plaga nieurodzaju.

#2 Czy ropucha chroni od plag?

Tak. Od plagi ślimaków pomrowów szczególnie. Poluje na nie o zmroku i jest bezlitosna, żarłoczna, zaskakująco szybka i zachwycająco skuteczna. Im starsza tym wydajniejsza. Ropucha zjada także masowo owady, mrówki, chrząszcze i ich larwy oraz pędraki (w czasie nocnego dyżuru, gdy owadożerne ptaki chrapią w żywopłocie). Zdarza jej się nawet pożerać drobne gryzonie… Nie przegapi żadnej okazji, by coś zjeść (jednej zdarzyło się mieć smaka nawet na kaczkę…)

#3 Czy ropucha pluje jadem?

Nie. Nie pluje. Lecz jest jadowita z natury. Posiada gruczoły przyuszne, które w sytuacji stresowej lub bezpośrednio, mechanicznie podrażnione wydzielają bufogeninę. Ropucha wydziela jad tylko w defensywie, nigdy nim nie atakuje. Nie dotykajmy, nie zgniatajmy i nie przytulajmy do policzka ropuchy, a jej jad nam nie grozi.

#4 Dlaczego ropuchy kojarzą się nam z czarownicami?

Poza niewątpliwym urokiem osobistym i podobieństwem do baśniowych czarownic, ropuchy często występowały nie tylko jako asystentki, co składniki  magicznych wywarów… Co ciekawe jad ropuchy ma właściwości halucynogenne i znieczulające. Przekonał się o tym niejeden niedoświadczony szczeniak, który wiedziony ciekawością chapsnął ropuchę. Zaburzenia równowagi i ślinienie się oraz niewątpliwie nieprzyjemne doznania sprawiają, że degustacja ropuchy jest jednorazowym wybrykiem. Bez obaw – jad nie jest niebezpieczny, przestaje działać po jakimś czasie.

Gorzej, jeśli pies ropuchę zjadł – wtedy pakujmy pupila do weterynarza. Wewnętrzna toksyna, którą zaprawiona jest ropucha, wywołuje już arytmię serca. Nie bez powodu wchodziły w skład eliksirów miłosnych.

#5 Czy ropucha lubi wodę?

Co ciekawe ropucha potrzebuje wody tylko na czas godów. A i wtedy nie gustuje w zbiornikach głębszych niż pół metra – lubi kałuże, zalane rowy, odnogi rzek i strumieni. I oczka wodne. Poza tym okresem jest zwierzęciem lądowym, znosi nawet susze, a ropucha zielona jest w stanie przeżyć utratę niemal 50% wody z organizmu – odratujemy ją umieszczając w wysokiej, zacienionej trawie i zraszając delikatnie teren.

ZAPRASZAMY PANIĄ ROPUCHĘ DO OGRODU

Tak tak, Pana Ropucha też zapraszamy, choć jako dużo mniejszy i krócej żyjący i myślący tylko o… rozmnażaniu jest mniej wydajny niż Pani Ropucha. Zgadza się, Pani Ropucha jest dwa razy większa niż samiec. Żyje także o wiele dłużej – znajdowano okazy 40-sto letnie i leciwsze. Jeśli zaprosimy ropuchę do naszego ogrodu i zapewnimy jej godziwe warunki życia, zostanie z nami na zawsze, bowiem ropuchy są lojalne i stałe w uczuciach.

Ogród przyjazny ropuchom

#1 zbiornik wodny

Jeśli w naszym ogrodzie mamy oczko wodne, przepływa przez niego strumyk, wzdłuż granicy przebiega melioracyjny rów lub opodal znajdują się bagna, staw lub rzeka – nasze szanse na ropuchę rosną. Nie raz wystarczy, że w pewnych miejscach ogrodu w porze wiosennej gromadzi się woda: w otwartym zbiorniku na deszczówkę, w niezdrenowanym zagłębieniu terenu zbierają duże, interesujące kałuże. Bądźmy cierpliwi.

#2 cień

Pewne cieniste obszary, choćby narożnik ogrodu lub margines za szopą zostawmy odłogiem. Nie kośmy tam trawy, nie wygrabiajmy, nie sprzątajmy maniakalnie.

#3 warzywnik, truskawki i kompostownik

Miejsce, które masowo wabi ślimaki i owady, zwabi także ich smakoszkę – ropuchę. Jest co jeść? Przybywam.

#4 domek dla ropuchy

Ropucha wybiera sobie miejsce w ogrodzie, do którego codziennie wraca na drzemkę po całonocnych ucztach. Zadowoli ją krecia norka, dziura w korzeniach drzewa, przestrzeń między dużymi, chłodnymi kamieniami – na skalniaku lub murku, najlepiej w okolicy rynny. Możemy dla ropuchy zrobić nawet specjalny domek – w cienistym, nie niepokojonym punkcie ogrodu połóżmy np. połowę terakotowej donicy, która będzie jaskinią dla naszego smoka.

#5 bez chemii…

Płazy są wrażliwe na chemiczne substancje. Spacer po spryskanej herbicydem, pestycydem lub fungicydem działce to ich ostatni spacer…

Co może zjeść moją ropuchę?

Naturalnym wrogiem ropuchy jest sowa oraz wąż (głównie zaskroniec, odporny na jej jad). Są to sporadyczni goście ogrodów, a starszej ropusze nie grozi już niemal nic, bowiem rozmiar (gdy stanie na wyprostowanych kończynach i się napuszy nie mieści się w paszczy drapieżnika) a także zdobyte doświadczenie pozwala jej dożyć sędziwego wieku. Ropuchę lubi zaczepić także jeż, jednak głównie w celu użyczenia jadu, by chronił go przed drapieżnikami. Zwierzęta te mają podobne menu, a ich współpraca wychodzi nam – ogrodnikom – tylko na korzyść.

Dodaj komentarz