• ZIMOWANIE PELARGONII.


    Ogród Łobzów Blog_zimowanie pelargonii ogrodniczy blog miejski ogrodnik Kraków Autor: Corinna Frączek


    W ramach szykowania się Krakusów do zimy warto pomyśleć też o naszych balkonowych „krakowiakach”. Nie wszystkie muszą wylądować na kompoście. Właśnie teraz, na przełomie października i listopada przyjrzmy się im dokładnie i spróbujmy dać szansę, choćby na zostanie… rodzicem przyszłorocznych sadzonek.

    Największe szanse na sukces przedsięwzięcia mamy w przypadku pelargonii wielkowiatowych, którym wystarczy jasny parapet i ok. 15oC.

    Do zimowania pelargonii rabatowych i bluszczolistnych potrzebujemy jasnego, chłodnego pomieszczenie (temperatura nie powinna spaść poniżej 0oC) np. atrium, hol, ogród zimowy, parapet spiżarni.

    Jak dokonać selekcji roślin?

    • wybieramy silne, mocne rośliny (nie starsze niż 2 lata)
    • wyrzucamy bezwzględnie rośliny porażone przez choroby i szkodniki.

    Jak przygotować pelargonię do zimowania?

    Ogród Łobzów Blog_zimowanie pelargonii ogrodniczy blog miejski ogrodnik Kraków Autor: Corinna Frączek

    Roślinę przycinamy ostrym sekatorem na wys. 20cm NAD węzłem. Miejsce cięcia oprószamy węglem drzewnym lub fungicydem w proszku. Pelargonię oczyszczamy z kwiatów, uszkodzonych, pożółkłych liści – nawet jeśli po tych zabiegach zostanie przysłowiowy „badyl” z 3 listkami. Ważne, by był on jędrny i żywotny, w nim głównie tkwi potencjał przetrwania zimy. Skrzynki przecieramy i wnosimy do pomieszczenia.

    Jak podlewać zimujące pelargonie?

    Przez cały czas zimowania, czyli od listopada do stycznia podlewamy nie częściej niż 3-4 razy (zatem 1 raz w miesiącu) na tyle, by nie dopuścić do zasuszenia łodyg. Uwaga: nadmierne podlewanie spowoduje zagniwanie korzeni.

    Kiedy budzić je do życia?

    Od stycznia pilnujemy, by temperatura lekko i sukcesywnie się podnosiła. Zaczynamy podlewać regularnie z dodatkiem biokompostu, by pobudzić rośliny do wzrostu.

    „Głową do dołu”

    Jeśli nie dysponujemy odpowiednim, jasnym pomieszczeniem a przez lato pokochaliśmy nasze „krakowiaki”, warto spróbować starego sposobu na zimowanie ich… głową do dołu. Brzmi brutalnie, lecz ten sposób bywa skuteczny, a nawet zwiększa kwitnienie. Sadzonki wyciągamy z ziemi, otrzepujemy, usuwamy uszkodzone, stare korzenie i zasypujemy pozostałe siarkowym proszkiem. Wiążemy rośliny w pęczki, a korzenie zawijamy w szary papier. Następnie wieszamy do góry nogami w chłodnej, suchej piwniczce. W marcu wsadzamy do świeżej ziemi i podlewamy dopiero, kiedy pojawią się pierwsze liście.

    Ogród Łobzów Blog_zimowanie pelargonii ogrodniczy blog miejski ogrodnik Kraków Autor: Corinna Frączek

    O sadzonkowaniu pelargoni napiszemy szczegółowo w styczniu. Jeśli mają Państwo więcej pytań odnośnie zimowania tych kwiatów, postaramy się na nie odpowiedzieć w komentarzach.


    Podobne tematy:

    ogrod-zimowyOCHRONAPRZEDMROZEMCIEKAWOSTKIOCHRYZANTEMACH

Comments are closed.

Zapisz się do newslettera