PUCOWANIE LIŚCI

Od dziś wszystko jest nowe - nowy rok o łatwej do zapamiętania numeracji: 2020, nowe postanowienia. W ramach porządkowania i remanentów (także życiowych) warto byłoby także wypucować wszystkie nasze domowe rośliny. By zyskały zieloną nadzieję na to, że w tym sezonie życie będzie piękniejsze niż kiedykolwiek dotąd. Oto kilka prostych i przyjemnych zasad czyszczenia roślin doniczkowych.

Z CZUŁOŚCIĄ

Nie nie. Proszę odłożyć mop, wiaderko, ryżową szczotę i dziegciowe mydło. Do pucowania liści podchodzimy z czułością. Roślinne tkanki są delikatne, nawet jeśli wiemy, że ich komórki wyposażone są w ściany – w przeciwieństwie do naszych, zwierzęcych. Liście zbudowane są z kilku warstw owych komórek. Zewnętrzne pokrywa warstwa ochronna – kutikula. Jej usunięcie byłoby zbrodnią. Po zabiegu pucowania roślina ma wyglądać lepiej, a nie jak po przejściu ulewy i tornada.

Przyjrzyjmy się liściom pod światło. Zobaczmy i poczujmy z jak subtelną strukturą mamy do czynienia. Weźmy teraz lupę i obejrzyjmy liść od spodu. To tu najczęściej zlokalizowane są tzw. aparaty szparkowe. Przez nie nasza roślina dokonuje wymiany gazowej – by oddychać i pobierać tlen do produkcji cukrów. W czasie pucowania nie możemy ich uszkodzić ani zatkać.

Teraz, kiedy już wiemy, co będziemy czyścić, łatwiej będzie obrać właściwą strategię działania.

Które do pucowania a które do pędzelkowania?

Zanim zdejmiemy z półek i parapetów kilka kilogramów doniczek przyjrzyjmy się, jakie gatunki u nas rosną. Nie wszystkie bowiem będzie można gruntownie wypucować.

  • kaktusy, haworcje i wilczomlecze: z przyczyn oczywistych nie wstawimy ich pod kran z wodą. Ciernie włoskowate, szczecinowate czy iglaste a także zredukowane ulistnienie czyścimy z użyciem pędzelka. Używamy go jak miotełki, delikatnie i z wyczuciem wymiatamy kurz w jedną stronę uważając by nie łamać ani nie haratać powierzchni rośliny.
  • kutnerki: rośliny „ubrane” w srebrzysty kutner (senecio, sępolie, żyworódka omszona) także nie ucieszą się z kąpieli. Do ich czyszczenia także stosujemy pędzelek o delikatnym włosiu. U roślin pokrytych białą warstwą wosku ograniczamy się do wymiecenia kurzu u nasady – każde dotknięcie zostawia bowiem widoczny ślad na jego powierzchni. Taka „wymacana” roślina nie wygląda na zbyt zadowoloną.
  • kwitnące: ich wyjątkowy stan sprawia, że obchodzimy się z nimi wyjątkowo ostrożnie. Cyklameny, gardenie, skrzydłokwiaty, orchidee – kwiaty nie lubią zraszania ani moczenia. Pochlapane płatki brązowieją i marnieją. Kwiaty na czas czyszczenia liści osłaniamy kartką papieru.

PUCU PUCU + PROFILAKTYKA

Przygotujmy się do pucowania. Zakładamy rękawice (nie tylko ze względów wizerunkowych, ale także dla bezpieczeństwa). Potrzebne będą:

  • czyste, miękkie, bawełniane szmatki
  • niewielka miseczka z miękką wodą o temperaturze pokojowej
  • spryskiwacz
  • ewentualnie: okruch szarego mydła.

Mniejsze rośliny warto przenieść do łazienki lub na podłogę, którą łatwo potem wyczyścić. Podłogę wokół większych, niemobilnych roślin zabezpieczamy szmatkami lub gazetami.

Istnieje kilka metod czyszczenia:

  • Bardzo ukurzone rośliny, które wyglądają jakby obrosły w szare futro można potraktować delikatnym strumieniem wody pod prysznicem, by woda na podobieństwo deszczu spłukała brud. Woda wodociągowa jest jednak wodą twardą, dlatego po takim zabiegu należy liście dodatkowo przetrzeć dokładnie szmatką zwilżoną miękką wodą.
  • Rośliny o delikatnych pędach, które strumień z prysznica mógłby wyłamać, lepiej potraktować spryskiwaczem i zamgławić liście, aż woda zacznie z nich kapać. Także po takim zabiegu warto dodatkowo przetrzeć je szmatką.
  • Rośliny, u których na liściach powstał tłusty film (rośliny stojące w kuchni) lub u których odkryliśmy szkodniki tj. tarczniki czy wełnowce traktujemy wodą z dodatkiem szarego mydła. Z pomocą zwilżonej szmatki delikatnie usuwamy zanieczyszczenia i szkodniki aż do całkowitej czystości.

WAŻNE: Liście czyścimy od spodu tylko w awaryjnym przypadku: ataku szkodników. Robimy to ostrożnie i punktowo, by nie zapchać aparatów szparkowych.

RÓWNIE WAŻNE: wymieniamy wodę pomiędzy roślinami (nie myjemy całej rodziny w jednej wannie – to niehigieniczne).

Profilaktyka:

W ramach profilaktyki, by rośliny znowu szybko się nie zakurzyły miejmy na uwadze, że:

  • rośliny najszybciej kurzą się w pobliżu grzejników i urządzeń elektrycznych (TV, lodówka, komputer)
  • stawiane na wysokich, trudnodostępnych półkach  łatwo popadną w ukurzenie i zapomnienie…
  • rośliny w kuchni oblepiają tłuste opary z gotowania, co sprawia, że kurz łatwiej do nich przywiera – lokujmy tam rośliny łatwe do wymycia np. filodendrony, draceny.

I na koniec (na wszelki wypadek) przestrzegamy co poniektórych, by do odkurzania roślin nie używali… odkurzacza. Tak, bywały i takie przypadki.

Dodaj komentarz