PLAN: BALKON.

Ach, jak pięknie pachnie świeże powietrze! Powiew wiosny mobilizuje nas do działania, do realizacji Wielkich Planów. Tych mniejszych też. Wielkości powiedzmy - balkonu. Po co nam balkon? Jakie funkcje może spełniać? Jak w 5 krokach mu tę funkcjonalność przywrócić i/lub nadać? Dziś czas na Plan B - Plan Balkon!

PO CO MI BALKON?

Jak to? A jeśli przybędzie Romeo? Co by było, gdyby Julia nie dopchała się wtedy do balustrady na czas, utknąwszy między rowerem, rozpadającą się kuchenną szafką, mopem, cegłami z remontu, workami z nie wiadomo czym i truchełkami trzech gołębi?

Czym jest balkon?

Balkon to wystający poza elewację element architektoniczny budynku. Znany od starożytności, przez renesans, barok dotrwał do współczesności w dosyć okrojonej formie – przeważnie nie wspierają go już atlanci, kolumny czy kroksztyny, a balustrady nie są ani tak kunsztowne, ani zdobne.

Stanowi część użytkową lokalu, połączony przejściem z sypialnią lub (najczęściej) z salonem. I zbyt często zapomina się, że poza funkcją użytkową ma także funkcję dekoracyjną, reprezentacyjną – bowiem o ile w salonie teoretycznie zdarza się bałagan („bo z zewnątrz go nie widać”), to ażurowa balustrada balkonu odsłania wszystko. Tymczasem z niewiadomych powodów bywa zgoła inaczej. Salon wysprzątany. A cały bajzel? Ląduje na balkonie…

A balkon ma inne funkcje niż bycie składzikiem. Na balkonie można być przecież szczęśliwym i:

  • wypić kawę
  • podlewać pachnące kwiaty
  • patrzeć w dal
  • podglądać sąsiada, wyprowadzającego kota na smyczy
  • opalać się na leżaku
  • uprawiać zioła, pomidory i truskawki.

Balkon jest potrzebny. Jeśli go mamy, wykorzystajmy cały jego potencjał.

PLAN: BALKON 5 KROKÓW

1: wysprzątać

 

Zawieszenie choćby i najpiękniejszej skrzynki z kwiatami nie pomoże, gdy balkon wygląda jak zaplecze antykwariatu na Kazimierzu. Czas na gruntowne porządki - przy okazji których można nie raz znaleźć rzeczy od dawna uznane za zaginione (np. kota). Mówiąc sprzątanie, mówimy poważnie. Stare kuchenne szafki, pudła stojące na balkonie "od zawsze" - nie omiatamy naokoło, lecz wszystko przeglądamy, sprawdzamy, naprawiamy. Lub - najlepiej - wyprowadzamy. Do piwnicy lub na śmietnik.

 

2: umeblować

2. umeblować

Stańmy w progu. Jeśli nie znamy wymiarów naszego balkonu szybko uzupełnijmy tę wiedzę z pomocą metra. Przemierzmy balustrady, wysokość ścian. Metraż podłogi przyda się przy wymianie nawierzchni - choćby do położenia gotowych, drewnianych modułów, które od razu poprawią wygląd całej przestrzeni.

Jakie meble będą potrzebne na balkonie?

Im mniej tym lepiej, dlatego bierzmy pod uwagę najważniejsze, uwzględniające funkcje balkonu.

  • stolik
  • siedzisko
  • schowek

Tip: Najlepszym rozwiązaniem są meble, spełniające kilka funkcji naraz np. schowek, na którym można siedzieć.

Ważne: Planując rozstaw mebli, wcześniej wrysujmy je na papier tak, by na nie wpadać lub o nic nie zahaczać.

3: zazielenić

 

Balkon może mieć funkcję dekoracyjną, łączoną z użytkową. Przekłada się to także na dobór gatunków, którymi go zazieleniamy. Dlatego oprócz kwiatów warto uwzględnić także przydatne w kuchni zioła czy zawsze potrzebne do życia - wiszące pojemniki z truskawkami.

 

4: pielęgnować

 

To najważniejszy krok, który niewykonany szybko cofnie nas na początek historii. Pielęgnować, ale też poprawiać, usprawniać, doskonalić.

  • naprawiać zepsute meble
  • wymieniać zniszczone donice, pojemniki, meble
  • nie składować starej ziemi, pękniętych podstawek, dziurawych konewek etc.
  • rezygnować z niepotrzebnych przedmiotów np. wieszak na pranie wcale nie musi być stałym elementem przestrzeni. Skoro używany jest doraźnie - wybierzmy wariant składany i chowany
  • weryfikować skład gatunkowy, skupić się na tych, które najlepiej radziły sobie w poprzednim sezonie, zamiast sadzić z uporem maniaka te, które wciąż padają z przyczyn nieustalonych. O regularnej pielęgnacji roślin nie musimy wspominać, prawda?

5: cieszyć się


Balkon to przestrzeń pozwalająca cieszyć się "zewnętrzem" bez wychodzenia z domu - cóż na idealne rozwiązanie dla introwertyków. Wystarczy sprawdzić, jak zwyczajne dotąd czynności, lecz podejmowane pod gołym niebem nabierają niezwykłej świeżości i pogłębiają przyjemność. Na balkonie możemy pracować przy akompaniamencie pszczół, odwiedzających nasze heliotropy. Witać dzień, pić popołudniową kawę, namalować naiwną akwarelę nieba nad Łobzowem. Jakieś pomysły, co jeszcze?

 

Dodaj komentarz