PIERWSZE NAWOŻENIE.

Wreszcie przewróciliśmy kartę w kalendarzu i czytamy na głos: marzec. Na to hasło wiele roślin nadstawia "uszu". Bowiem nadszedł czas na pierwsze nawożenie. Dla wszystkich entuzjastycznych Wielbicieli dokarmiania roślin mamy z tej okazji kilka porad. Czym bezpiecznie nawozić? Które rośliny są żarłokami, a które wolą pościć?

PEŁNA MISECZKA

Rośliny także obchodzą pewnego rodzaju post. Potrzebują go do prawidłowego rozwoju, naturalnego rytmu wegetacji i spoczynku. Zarówno te na parapetach, jak i w gruncie w naszym klimacie odpoczywają w porze chłodów. W tym czasie otrzymują mniej światła, zatem potrzebują mniej wody i składników odżywczych.

Lecz z nastaniem marca coraz dłuższe dni sprawiają, że w komórkach roślinnych zaczyna „burczeć w brzuszkach”. Tkanki złaknione fotosyntetycznie czynnego światła chcą się rozrastać – tworzyć nowe liście, by chłonąć każdy foton i nowe korzenie – by zasysać wodę, dostarczaną z konewki czy opadów. Podłoże jest źródłem makro i mikroelementów – niezbędnych do prawidłowego rozwoju rośliny. Jednak z czasem roślina zużywa wszystkie składniki, a ponieważ sama nie może sobie wstać i pójść do sklepu po suplementy – potrzebuje Ogrodnika, który z rozwagą im ich dostarczy.

Kot, który domaga się pełnej miseczki 24h/dobę pewnego dnia nie zmieści się w drzwiczkach do kuwety. Tak, kota przeważnie można wtedy z pomocą weterynarza odchudzić. Lecz u roślin przejedzenie się nawozem nie skończy się roślinną otyłością, a nekrozą tkanek… Zatem jak karmić, lecz nie przekarmić?

WIOSENNE NAWOŻENIE

Pierwsze, wiosenne nawożenie to najważniejszy posiłek w nowym sezonie wegetacyjnym. Ma za zadanie dać roślinie energię na wznowienie procesów fizjologicznych, rozwój liści, korzeni, a w przypadków roślin kwitnących – na prawidłowy przebieg fazy generatywnej.

BARDZO WAŻNE: Planując nawożenie przygotujmy się merytorycznie – sprawdźmy skład gatunkowy roślin do wykarmienia. Większości z nich będzie odpowiadała jedna z uniwersalnych metod na dobre nawożenie:

1. świeże podłoże

  • rośliny doniczkowe: młode rośliny wiosną przesadzamy w świeże podłoże do pojemnika o rozmiar większego niż poprzedni
  • starsze rośliny ucieszymy uzupełnieniem wierzchniej warstwy podłoża o świeży substrat
  • rośliny w gruncie: podsypujemy grubą warstwą żyznego kompostu

2. biokompost

Jako substancja organicznego, naturalnego pochodzenia nie niesie ze sobą ryzyka przenawożenia, dlatego możemy aplikować ją niemal każdej roślinie wraz z podlewaniem raz na 1-2 tygodnie.

3. osmocote

To nawóz idealny do roślin balkonowych. Specjalne granulki rozpuszczają się stopniowo przez cały sezon stopniowo uwalniając składniki odżywcze. Dzięki temu rośliny przy każdym podlewaniu są równocześnie dokarmiane. Nawóz ten mieszamy z podłożem, jeśli jest w formie luźnych kuleczek. Dostępny jest także w formie „naparstków”, które wtykamy punktowo bezpośrednio w sąsiedztwie rośliny.

WAŻNE: Zawsze zapoznajmy się dokładnie z instrukcją odnośnie ilości w przeliczeniu na litraż pojemnika i ilość roślin.

A co z żarłokami? Albo roślinami na specjalnej diecie np. guano?

Jeśli w naszej menażerii mamy cytrusy, gardenie a w ogrodzie np. kwasolubne wrzosowate dla każdej z nich przygotujmy specjalne danie, zawierające dokładnie to, czego potrzebują wg przepisu, podanego na opakowaniu. Trzy razy sprawdźmy dawkę, mając na uwadze zasadę, że lepiej za mało niż za dużo.

Czy są rośliny, których się nie nawozi?

Tak. Wbrew pozorom lepiej nie nawozić ich wcale, niż ulec pokusie przedobrzenia. „No, ale jak to? Taki biedulek. Wszystkie dostały, a on nie?”. Których roślin nie nawozić lub nawozimy w mikrodawkach?

  • rośliny świeżo zakupione – mają w podłożu dawkę nawozów, która wystarczy nawet na kilka miesięcy
  • sukulenty (kaktusy, wilczomlecze, eszewerie, haworcje etc.) – preferują jałowe podłoże i karmią się ciepłem i słońcem; awaryjnie możemy zastosować mocno rozcieńczany nawóz dla sukulentów.

Dodaj komentarz