• KWIETNE OKNO.


    Ogród Łobzów Blog_kwietne okno Kraków miejski ogrodnik Autor: Corinna Frączek

    „Nieee, ja nic nie sadzę, bo gdzie? Nie mam ani tarasu ani balkonu, o ogrodzie nie wspominając.” No tak, ale parapety okienne każdy z nas ma. Otwórzmy szeroko okna, wpuścmy słodkie, ciepłe powietrze i omiećmy nie tylko spojrzeniem parapety. Ich wymiary z pewnością pozwolą ustawić na nich choćby najwęższe skrzynki. A sezonowe kwiaty udowodnią nam, jak niewiele ziemi im potrzeba, by zamienić okna w kwitnący busz.

    Zacznijmy od kwesti technicznych. Uwzględnijmy je na spokojnie jeszcze przed zakupem pojemników i przystąpieniem do sadzenia:

    1. pomierzmy dokładnie parapety (długość, głębokość)  i nie dobierajmy pojemników „na oko. Skrzynka nie powinna wystawać poza parapet, ani napierać na okno od zewnątrz.

    2. wszelakie pojemniki, umieszczane na parapetach muszą być solidnie i estetycznie przymocowane, by cały ogród nie wylądował komuś na głowie. Na wszelki wypadek lepiej wybrać donice z lekkiego tworzywa, które dokładnie zabezpieczamy przed zsunięciem się z parapetów. Ceramiczne pojemniki ustawiamy za żeliwną balustradką okienną, popularną w kamienicach.

    2. zamiast niepraktycznych i nieestetycznych podstawek zdecydujmy się na specjalne donice z podwójnym dnem. Powstaną tam zapasy wody, które roślina wykorzysta w swoim czasie. I co najważniejsze – woda spod kwiatów nie ochlapie prania u sąsiadów z parteru.

    3. wysokość pojemników oraz gatunków raczej dobieramy tak, by nie zasłaniały całkowicie widoku z okna i umożliwiały swobodną pielęgnację parapetowego ogródka.

    4. pozostawmy kwestię żywych barw roślinom. Kolor pojemników powinien być neutralny i współgrający dyskretnie z fasadą budynku. Zresztą w większości przypadków i tak przykryją je z czasem kaskady kwiatów.

    5. brudną robotę w postaci nasadzeń lepiej wykonać np. na zabezpieczonym folią kuchennym blacie i dopiero gotowe wystawić i umocować na parapetach, by nie sypać ziemią po dziedzińcu. Jeśli jednak sposób mocowania „uziemił” nas przy parapecie, starajmy się przeprowadzić prace bałaganiąc do wewnątrz.

    6. jeśli skrzynki kwiatowe są narażone na opady deczczu (choć rozwiązania architektoniczne zapobiegają przeważnie takim sytuacjom) a nie chcemy mieć okien upaćkanych ziemią, wyściółkujmy ją po posadzeniu roślin keramzytem lub odkwaszoną korą.

    Ogród Łobzów Blog_kwietne okno Kraków miejski ogrodnik Autor: Corinna Frączek


    PS. Zachwycają nas hotelowe fasady z oknami pełnymi kwiatów? Wystarczy namówić sąsiadów, by w tym sezonie wszyscy posadzili w oknach np. czerwone begonie Santa Cruz, a kamienica zyska nowy blask.


     


Zapisz się do newslettera