KROPNIĘTA BEGONIA.

Dla wszystkich, którzy nie wybrali się na brazylijski karnawał mamy doniczkową jego wersję. Oto begonia koralowa - kropkowana, wyjątkowa, radosna. Jak o nią dbać, by jak najdłużej wyglądała atrakcyjnie? Co sprawia, że jej urok blaknie?

KROPNIĘTA BEGONIA

Ach, te marmurkowate liście – każdy inny, podłużny, lekko pofalowany, a od spodu czerwony, bordowy. Nic dziwnego, że odmiana ‚Polka Dot’ begonii koralowej (Begonia maculata) od 3 lat nie schodzi z rankingów najpopularniejszych roślin doniczkowych. Szczególnie, że panuje powszechna opinia o jej wysokiej odporności niemal na wszystko. Tylko, że w ogrodniczym języku słowo „niemal” jest bardzo pojemne. Nawet najodporniejsze gatunki roślin mają swoją zieloną, achillesową piętę. A nawet kilka piętek…

Czego nie lubi begonia koralowa? Dlaczego z czasem po prostu brzydnie? Odpowiedzi mogą być zaskakujące.

BEGONIA KORALOWA: 5 PYTAŃ 5 ODPOWIEDZI

1. Jak to za mokro?

Przecież begonie w naturze rosną w wilgotnych lasach Ameryki Południowej. Wydawałoby się, że woda nie powinna być jej niemiła. A jednak najczęściej to wskutek zbyt beztroskiego nawadniania i zraszania staje się ona ofiarą losu.

Podlewanie: w naturze podłoże wokół begonii nigdy nie jest mokre – raczej lekko wilgotne. Większość wody pochłaniają bowiem więksi sąsiedzi. Dlatego podlewając begonię zawsze sprawdzajmy palcem, czy podłoże zdążyło przeschnąć (nie zaschnąć!).

WAŻNE: Nigdy nie lejmy wody tuż przy nasadzie pędu, by nie zaczął nadgniwać.

Zraszanie: Liście begonii koralowej nie lubią zraszania ani kropel wody. Stają się wtedy podatne na choroby, pojawiają się na nich plamy, tracą jędrność i łatwo gniją. Begonia szybko wygląda jak kot na deszczu.

W naturze chronią ją przed opadami rozłożyste liście wyższych roślin. Wilgoć, którą begonie uwielbiają dostają w formie pary, unoszącej się w powietrzu.

Zatem begonii nie zraszamy, ani nie polewamy wodą przy podlewaniu – konewkę wtykamy lekko w ziemię i nawadniamy dookoła ramtu doniczki. Po 5 minutach zlewamy nadmiar wody, który zgromadził się na podstawce lub okrywce.

2. Jak to za ciemno?

Begonia lubi jasny cień – brzmi oksymoronicznie, ale tak właśnie jest. W ciemności blednie i znikają kropki, które sprawiły, że tak bardzo chcieliśmy ją mieć. W nadmiernym świetle łatwo o poparzenie liści. Zatem „pomroczność jasna” to tajnik uprawy – okno wschodnie lub oddalona od okna zachodniego.

3.  Chyba lubi ciepło?

Tak, ale nie zawsze. Latem może urzędować na balkonie, byle temperatura podłoża nigdy nie podniosła się powyżej 24oC.

Ale zimą (XI-III) kiedy odpoczywa potrzebuje nieco niższej temperatury 12-18oC. Uważajmy też, by nie dotykała liśćmi szyby. Już przy spadku do 4oC kona, jęcząc po cichu „Syberia, Syberia(!)…”.

4. Czemu zbrzydła?

Wszystko się starzeje. Taka kolej losu. Begonii ta reguła także dotyczy. Już po 3 latach jej wygląd będzie inny, niż w dniu nabycia. W miarę wzrostu nasada pędów drewnieje, a dolne liście opadają – to zupełnie naturalne. W naturze dorasta do 2m, w warunkach pokojowych nawet do 1m. Przy suchym powietrzu proces starzenia się begonii postępuje oczywiście szybciej.

5. Jak upiększyć begonię koralową?

Dzięki regularnej kosmetyce. Jak w życiu – starości się nie uniknie, ale można odwlec jej przejawy. Regularnie usuwamy:

  • przekwitnięte kwiaty,
  • uszkodzone, żółknące liście,
  • łysiejące pędy – te u nasady.

Przesadzamy wiosną po 2-3 latach – nie wcześniej, bowiem begonia najlepiej wygląda i „trzyma się” w doniczce zdecydowanie mniejszej niż jej część nadziemna. Sadzimy w podłoże torfowe z drenażem na dnie.

Nawozimy tylko w okresie od kwietnia do sierpnia – nadmiar nawozów uszkadza begonię nieraz śmiertelnie…

A jaki jest najskuteczniejszy sposób na znów piękną begonię?

Nowa begonia… Wiosną pobieramy sadzonki>> i ukorzeniamy. Uzyskane w ten sposób begonie będą kropka w kropkę jak nasza poprzednia begonia.

 

Dodaj komentarz