10 NAJPIĘKNIEJSZYCH PAPROCI.

To jedne z najstarszych roślin na świecie. Nic dziwnego, że sam ich widok wprawia w baśniowy nastrój. Niektórzy, wiedzeni fantazją, zapuszczają się czerwcową nocą w poszukiwaniu owianego tajemnicą - kwiatu paproci. My Ogrodnicy wiemy, że paprocie kwitną synangiami (wiedza ta wcale nie obdziera tej grupy roślin z magii...). I wiemy też, jak z powodzeniem uprawiać paprocie w ogrodach, choćby i tych na balkonach. Dlatego dziś prezentujemy 10 najpiękniejszych paproci.

KRÓLOWE PÓŁCIENISTYCH ZAKĄTKÓW.

Wszystkie ziejące pustką cieniste kąty ogrodu, puste place pod drzewami, chłodne i nagie alpejskie ogródki a także północne balkony wreszcie odzyskują nadzieję na zazielenienie się – dzięki paprociom. One wręcz kochają orzeźwiający półcień, gdzie od nadmiaru promieni słonecznych chronią je ulistnione pędy drzew i krzewów, a stale wilgotne podłoże gwarantuje optymalny rozwój systemu korzeniowego. Delikatnego ulistnienia nie spali tam słońce, a paproć będzie mogła roztaczać swój leśny urok. Oto 7 wielbicielek cienistych stanowisk:

1. Adiantum stopowate / A. pedatum / ‚Imbricatum’ – półmetrowy złotowłos o czarnych ogonkach i seledynowym ulistnieniu.

2. Wietlica japońska / Athyrium nipponiucum /

  • ‚Burgundy Lace’ – rozłożysta, niemal metrowej średnicy przy wysokości sięgającej kolan. Zimozielone pióropusze bordowo-różowych liści zachwycają w pełni właśnie od teraz – od maja, kiedy minie niebezpieczeństwo wiosennych przymrozków.
  • ‚Ursula’s Red’ – Urszulka jest nieco mniejsza od Burgundy. Ma również skromniejsze, lecz równie wyjątkowe pierzaste liście – w tonacji srebrzystej z purpurową smugą.

3. Cyrtomium Fortune’a ‚Clivicola’ / C. fortunei / – półmetrowa, żywo zielona paproć, która przymyka oko na okresowe susze.

4. Pióropusznik strusi / Matteuccia struthiopteris / – dumna nazwa idzie w parze z gabarytami tej półtorametrowej paproci. Bywa także dość ekspansywna, dlatego lepiej dobrze zaplanować miejsce jej nasadzenia.

5. Języcznik zwyczajny / Phyllitis scolopendrium / ‚Angustifolia’ – możemy go spotkać w trakcie spacerów po lasach i skałkach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jeśli w ogrodzie mamy np. murki oporowe z rodzimego wapienia w półcienistym kącie ogrodu warto posadzić w jego szczelinach tę lśniącolistną paproć.

6. Paprotnik lśniący / Polystichum rigens / – jej zimotrwałe liście mają wyjątkową, perfumeryjną woń. Wyglądają wspaniale wkomponowane w brzeg zbiornika wodnego, choćby malutkiego.

7. Wietlica samicza / Athyrium filix-femina / – rozety tych paproci spotkamy w Sudetach i Karpatach. Niebyt lubi wapień w podłożu, ale jeśli w naszym ogrodzie dobrze rosną buki, paprocie te świetnie będą czuły się, rosnąc u ich stóp – korzystając z cienia i opadającego jesienią listowia, które butwiejąc optymalizuje warunki siedliskowe dla wietlicy.

MOKRE STOPY – GŁOWA W SŁOŃCU.

Dla wszystkich, którym zamarzyły się paprocie, lecz wzdychają z rezygnacją, bowiem w ich ogrodzie i na tarasie słońce zagląda niemal w każdy zakamarek – mamy dobre wieści. Są bowiem paprocie, które (jeśli tylko zapewnimy im stale wilgotne podłoże) są w stanie stawić czoło palącym promieniom. Oczywiście nie południowym, ale wystawom wschodnim i zachodnim. Jeśli jeszcze do towarzystwa ustawimy na ziemi mile chłodny kamień lub głaz, paproć gotowa „zakwitnąć” z radości. Oto 3 paprocie na stanowiska z rozproszonym światłem:

1. Onoklea wrażliwa / O. sensibilis / – na co wrażliwa? Na owo przesuszenie podłoża, ale tego jej nie zrobimy. Nie lubi też jesiennych przymrozków, dlatego przykrywamy ją w październiku jedliną. Ale warto, bo jest to wyjątkowo piękna bestia.

2. Paprotnik szczecinkozębny / Polystichum setiferum / ‚Herrenhausen’ – niemal metrowy okaz niemal na każde stanowisko. Nie straszne mu nawet okresowe susze.

3. Długosz królewski / Osmunda regalis / –  znany nam z leśnych spacerów np. po Puszczy Niepołomickiej. Sięga do pasa, a dzieci mogą bez kucania skryć się pod jej rozłożystymi pędami.

Pamiętajmy, że niemal wszystkie paprocie preferują kwaśne, próchniczne podłoże, przypominające to, jakie występuje na terenach leśnych czy torfowiskach. Jeśli uprawiamy paprocie w pojemnikach podlewajmy je zawsze odstaną, miękką wodą. Podłoże wokół paproci warto także ściółkować nieodkwaszoną korą a na zimę szczególnie młode okazy – chronić poprzez przykrycie jedliną. Za odrobinę atencji odwdzięczą się naturalnym, mistycznym urokiem. A pewnej nocy zakwitną. Tylko dla nas.

 

Dodaj komentarz